Na Wesele

Sękacz na przyjęciu weselnym_01

Sękacz na słodkim stole. Przyjęcie weselne, 2014 r. (Foto. Jarosław Rumszewicz).

SĘKACZ WESELNY

Stoi Pan i Pani,
Węzłem związani,
Drzwi otwierają,
I śpiewów słuchają,
I gości przebranych oglądają,
I jedzą i piją,
I żyją
Radosną chwilą.

Ktoś poszedł na parkiet,
Ktoś z niego wracał,
Lecz potknął się biedak,
I stół poprzewracał.
I spadło wszystko,
I w mak popękało.
Patrzy na straty,
Stół pusty,
Lecz nadal bogaty.

Jeden wypiek pozostał,
Dostojny i piękny,
„Widać przetrwał, bym spróbować go zdołał”
– pomyślał przez chwilę.
Po czym nóż chwycił,
Pokroił ten wypiek,
Spróbował i zamilkł.

Chciał zapytać: “Cóż to takiego?”,
Pan Młody go uprzedził:
– „To SĘKACZ kolego,
To Krzysia robota”
– powiedział do niego.
– “To SĘKACZ WESELNY”
– dodał do tego.

Człowiek milcząc pomyślał:
„Toż artysta, nie człowiek”.
Powiedział też krótko:
– „Daj mi namiar do niego,
Chcę SĘKACZA takiego,
Na me złote gody,
To idealny wypiek na rodzinne zloty”.

Nikt na Suwalszczyźnie nie może wyobrazić sobie Wesela bez Sękacza. Odkąd sięgam pamięcią to piękne i smaczne ciasto było ozdobą przyjęć weselnych. Sękacze stały na każdym stole, kawałki sękacza leżały na tacach z ciastami. Dla wielu gości weselnych inne ciasta mogły nie istnieć. Na zakończenie wesela sękacze, które jeszcze „przetrwały”, były krojone w krążki i wręczane gościom jako podziękowanie za przybycie na przyjęcie.

Wesele i sękacz

Sękacz na weselnym stole, lata 1970- te. (Źródło: archiwum sekacze.net Krzysztof Luto).

Nasza oferta na przyjęcie weselne.

Przepraszamy. Strona w przygotowaniu.